25 lipca 2026

Niesamowite! Scorpions w 61. roku działalności zagrali jeden z najbardziej energetycznych koncertów w Polsce. Wypełniona po brzegi Atlas Arena przez ponad półtorej godziny śpiewała przeboje niemieckiej grupy. Żywiołowej atmosferze dali się ponieść nie tylko fani, ale i sam zespół. W rezultacie był to fantastyczny czas i rock w najlepszym wydaniu! 

Scorpions należą do wyjątkowego grona zespołów, które mogą powiedzieć, że ich historia trwa już ponad 60 lat. Co więcej, wciąż dopisują do niej kolejne rozdziały – na scenie, przed kolejnymi pokoleniami publiczności. Koncert w Łodzi był tego najlepszym dowodem. Atlas Arena po raz kolejny wypełniła się do ostatniego miejsca, do tego niezwykła energia tej hali musiała zrobić wrażenie na zespole! 

Prestige MJM ma ze Scorpions historię szczególną i wyjątkową, bo sięgającą początków działalności koncertowej. 18 lat temu, jeszcze przed powstaniem firmy, zespół wystąpił w Ostrowie Wielkopolskim na stadionie żużlowym, uświetniając Turniej o Łańcuch Herbowy. Sukces tego wydarzenia oraz bardzo dobre referencje, jakie organizatorzy otrzymali od managementu zespołu, stały się jednym z impulsów do powstania Prestige MJM.

Od tamtej pory Scorpions wielokrotnie wracali do Polski na zaproszenie Prestige MJM, występując na największych arenach. Koncert 25 lipca w Atlas Arenie w Łodzi był już czternastym występem zespołu zorganizowanym przez agencję. To historia wieloletniej współpracy, która rozpoczęła się od jednego koncertu w Ostrowie Wielkopolskim, a dziś obejmuje kilkanaście wspólnych wydarzeń z jedną z największych legend światowego rocka.

Jubileuszowa trasa z okazji 60-lecia działalności zespołu nie jest jedynie odcinaniem kuponów i wspominaniem historii. To żywy dowód na ponadczasowość muzyki, która nie przestaje działać na emocje. Koncerty Scorpions nie są muzealnym wspomnieniem wielkiej epoki rocka. To wciąż pełne energii, mocne i widowiskowe wydarzenia, z przemyślaną choreografią i dopracowanym scenariuszem całego koncertu. I nawet jeśli fanom brakowało niektórych największych przebojów, jak „Still Loving You” czy „Holiday”, to na pewno doceniają fakt, że wokalista Klaus Meine śpiewa na żywo, a nie z playbacku.

Zanim Scorpions pojawili się na scenie, na ekranie w telegraficznym skrócie przedstawiono ich historię: ponad 5000 koncertów, 27 światowych tras, 83 odwiedzone kraje. Do tego fani zobaczyli archiwalne ujęcia z największych koncertów w 60-letniej historii Scorpions. Ten wspominkowy prolog zakończyło wejście zespołu z piosenką „Coming Home”. Następnie wybrzmiały „Gas In The Tank”, „Make It Real” i „The Zoo” oraz kolejne przeboje niemieckiej legendy. I podobnie jak w Gliwicach, także w Łodzi przy „Send Me an Angel” oraz „Wind of Change” tysiące fanów śpiewało refrney i nagrywało najbardziej charakterystyczne ballady świata, aby móc do nich wracać, kiedy tylko zechcą.

Finał koncertu przyniósł kolejną dawkę energii. „Big City Nights”, a następnie bisy – „Blackout” i „Rock You Like a Hurricane” – zamieniły łódzką halę w wielką, rockową społeczność. Publiczność śpiewała, klaskała i nie chciała pozwolić zespołowi zejść ze sceny.

Scorpions są legendą, ale swoją historię wciąż piszą. To jeden z niewielu zespołów na świecie, który działa nieprzerwanie już siódmą dekadę. A po gliwickim i łódzkim koncercie jedno jest pewne: Scorpions nadal potrafią grać na sto procent. I nadal mają dla kogo grać. Niech ta historia wciąż trwa! – podsumował Mateusz Pawlicki z Prestige MJM.

GALERIA